Konkurs: moja historia

Dzisiaj pierwsza wegańska historia:

W lutym minie rok odkąd jestem weganką.

Po nastu latach wegetarianizmu spadło to na mnie z dnia na dzień.

Po prostu budzisz się pewnego dnia i nie masz ochoty na coranny jogurt do płatków.

Na początku  z mojej strony był bunt; „Nie będziesz mi organizm mówić co mam robić” i takietam.

Ale spisek organizmu i podświadomości był silniejszy.

Początki były dziwne bo jak wegan bez przekonania może kogoś przekonać dlaczego jest weganem.

Myślałam że mi przejdzie, myślałam że jak pojedziemy w nasze ukochane Bieszczady

gdzie jest najlepsze wegetariańskie jedzenie na świecie to pory zapiekane w serze pleśniowym mnie wyleczą.

Nic z tego. Skończyło się tym że to gospodarze zaczęli rozważać weganizm a ich córa nawet przeszła na.

Teraz po roku samoobserwacji kilku przeczytanych tekstach nie wyobrażam sobie jak znowu mogłabym

pić pokar dla czterożołądkowych rogatokopytch cielaków czy jeść wody płodowe kur

a najważniejsze że dobrze się z tym czuje.

I tyle.

K.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: