Mleko – „pić czy nie pić”


Zacznijmy od tego, że śmieszny jest mit, iż krowy dają mleko same z siebie i koniecznie trzeba je wydoić, żeby ratować im życie. Krowy produkują mleko tylko i wyłącznie po porodzie, aby zapewnić karmę dla małego cielaka (podobnie jak kobiety i wszystkie ssaki). Ale to nie cielaki będą to mleko pić. Wyobraźmy sobie, że wszyscy ludzie, który wlewają mleko do kawy, jedzą jakikolwiek ser na śniadanie, dodają śmietanę do zupy, smarują chleb masłem, schładzają się lodami, pieką ciasta etc., robią to kosztem nowonarodzonych cielaków. Robią to kosztem krów, które boleśnie sztucznie zapłodniono. Robią to kosztem krów, którym podawano szkodliwe sztuczne hormony, aby przedłużać okres mleczny w nieskończoność. Robią to kosztem krów, które cały czas stoją rzędem w jednym miejscu podłączone na stałe do maszyn ściągających. Robią to także kosztem swojego własnego zdrowia.

Tłumaczenie artykułu ze strony totalrawfoods. com „Dlaczego należy unikać nabiału?”

(Na zdjęciu mleko pekanowe)


Przemysł mleczny ma tak szerokie i potężne wpływy, że jako jedyny jest zwolniony od obowiązku podawania na opakowaniach swoich produktów dokładnej listy składników w kolejności ich wagi. Czy możecie sobie wyobrazić przerażenie na twarzach ludzi, którzy w supermarkecie robią zakupy w dziale z nabiałem? Dzieci dręczące rodziców: „Mamo, kup to mleko, ono ma tylko 12% wydzieliny ropnej i 9% moczu!”

Dziękujmy Bogu za surowe mleko z orzechów. Tak więc przemysł mleczny nie podaje na opakowaniach substancji chemicznych, hormonów wzrostu, białka alergicznego, krwi, ropy, antybiotyków i wirusów, które często znajdują się w produktach mlecznych.

Na podstawie badań przeprowadzonych na 80000 kobiet powyżej 14 roku życia, profesor Walter Willett zauważył: „zastępując 5% kalorii pochodzących z tłuszczów nasyconych kaloriami z tłuszczów nienasyconych, zmniejszamy ryzyko zawału serca lub zgonu z powodu chorób serca o 40%.” Innymi słowy, jeśli 5% ogólnej liczby kalorii obecnie pochodzących z produktów mlecznych czyli tłuszczów nasyconych, zastąpiono by  tłuszczami nienasyconymi, takimi jak na przykład olej konopny, orzechy i nasiona, należałoby oczekiwać wyraźnego spadku w występowaniu chorób serca.

Wbrew powszechnemu przekonaniu, produkty mleczne nie są najlepszym źródłem wapnia, ponieważ w tym samym czasie, w którym dostarczają wapnia, powodują jego utratę. Jedna trzecia przyswojonego wapnia z mleka i ponad dwie trzecie wapnia przyswojonego z sera marnuje się w ten właśnie sposób.

Natomiast ciemnozielone warzywa liściaste, takie jak jarmuż, dostarczają dobrze przyswajalny wapń, równocześnie redukując jego utratę.

Prawda jest taka, że mleko nie nadaje się do ludzkiego spożycia i jest odpowiednie tylko dla cielaków i koźląt. Krowie mleko zawiera 20 razy więcej kazeiny niż mleko kobiet karmiących. Ma to pomóc 45-kilogramowemu cielakowi w osiągnięciu wagi 500 kg w ciągu 24 miesięcy. Mleko karmiącej kobiety ma za zadanie pomóc 3 kg noworodkowi osiągnąć wagę 20 kg w ciągu 18 miesięcy. Dzieci w wieku 18-20 miesięcy, kiedy zaczyna się przepływ soków trawiennych w organizmie, zaczynają już inaczej trawić mleko. Do tego momentu mleko jest zasadowe i nie tworzy śluzu, jednak, kiedy zaczynają przenikać do niego soki żołądkowe, zachodzi zupełnie inna reakcja chemiczna. Mleko staje się kwasowe, śluzotwórcze i dlatego toksyczne dla organizmu.

Stałe spożywanie mleka może spowodować infekcje i choroby, problemy z zatokami i przeziębienia, szczególnie wśród małych dzieci i osób w podeszłym wieku.

Fakt, że każdy ssak, z wyjątkiem człowieka, przestaje karmić swoje młode mlekiem, ma swoje uzasadnienie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: