Surowy weganizm w Armenii

Tłumacznie fragmentów artykułu z globalpost.com

Erywań, Armenia. Niewielu jest wegetarianów w tym poradzieckim kraju w regionie Południowego Kaukazu, gdzie tradycyjnie ludność odżywia się mięsem.

Tak więc kimś niezwykłym jest 90-letni Ormianin, który jest witarianinem.

Vaghe Danielyan, który przeszedł na dietę składającą się z surowych owoców i warzyw niemal pół wieku temu, przywykł do przecierania szlaków – od niedożywionego więźnia wojennego, wzniósł się do roli  symbolu wśród wegetarianów w całym byłym Związku Radzieckim. Rosyjskie fora internetowe pełne są pytań odnośnie tego człowieka, niektórzy zastanawiają się, czy on dalej żyje, a inni, czy w ogóle istnieje.

Danielyan spacerujący po ulicach Erywania krokami napoleona,   z  szerokim uśmiechem, wygląda najwyżej na 65 lat, starszy wiek zdradzają jedynie przebarwienia skóry.

Urodził się w 1920 roku w Turcji, po czym zamieszkał w Armenii. Podczas wojny walczył po stronie radzieckiej, jednak został zamknięty w niemieckim obozie jenieckim. Po wojnie za karę został osadzony w radzieckim gułagu na 10 lat.

,,Trudno powiedzieć, czym nas karmiono w gułagu.” – wspomina – „Dawali nam takie pomyje, że nie wiadomo, co to było.”

Jednak sowieckie obozy dały mu dwa nieoczekiwane prezenty – arystokratyczny angielski i żelazną wolę. Danielyan dzielił celę z Anglikiem rosyjskiego pochodzenia Adolfem Chernukhinem, kóry zgodził się rozmawiać z nim wyłącznie w języku angielskim. (Chernukhin później napisał rosyjsko-angielski słownik).

Surowy weganizm

Wracając do domu z pracy w Instytucie Języków Obcych w 1963 r., żona Danielyana, Nina, przywiozła mu angielską książkę „Raw Foodism”, napisaną przez Arshavir Ter-Avanesyan, w której opisana była surowa dieta wegańska.

„Czytałem i czytałem tę książkę” mówi Danielyan. „Wyjaśniała ona, w jaki sposób żyć długo i bez chorób. I postanowiłem zmienić swoje życie. Kiedy powiedziałem o tym mojemu ojcu, który był lekarzem, odpowiedział: ‘Ta książka powinna leżeć na każdym stoliczku nocnym, obok Biblii.’ Od tego momentu rozpocząłem nowe życie.”

W tym roku oboje rodzice Danielyana zostali wegetarianami.

Od momentu nawrócenia 47 lat temu, Danielyan je tylko surowe warzywa, owoce i ziarno, dając wykłady na temat surowego weganizmu w Rosji i pisząc w ormiańskich gazetach. Uprawia też jogę i codziennie biega.

Podobnie jak wielu witarian, Danielyan uważa, że jego dieta stanowi panaceum na wiele współczesnych chorób. Twierdzi on, że gotowane produkty zawierają toksyny, które powodują przewlekłe choroby. „Nie byłem u lekarza od ponad 45 lat.” powiedział.

Niektórzy lekarze zgadzają się, twierdząc, że surowy weganizm czyni cuda po pięciu lub więcej latach. Jednak niewiele badań zostało przeprowadzonych w tej dziedzinie.

Danielyan wspomina: „Najpierw straciłem nadwagę. Potem mój organizm zaczął się oczyszczać. Miałem różne wysypki i liszaje, ale byłem zadowolony, bo wiedziałem, że moje ciało powraca do zdrowia.”

Nowa dieta także dała mu nową energię. „Budziłem się i czułem się, jakbym mógł latać. Czułem, że muszę biegać.” Nawet obecnie Danielyan biega dwie mile dziennie.

W domu

Dom Danielyana jest cichy, z wyjątkiem szurania nóg Niny po parkiecie. Danielyan miesza buraki, pomidory i ogórki, i dodaje do tego sok z cytryny, zanim zasiądzie do posiłku. Mimo że danie ma prosty smak, jest wypełniające i łatwostrawne.

„Na śniadanie jem owoce. Jem owoce, które są w sezonie. Jeżeli owoce są słodkie, jem ich pół kilo. Jeśli nie są, to jem trochę więcej. Staram się jeść owoce na lunch także. Później jem sałatki do 6-tej po południu, dodając cytrynę i ziarno dla smaku. Powoli żuję. Jeśli jestem głodny wieczorem, jem suszone owoce.”

Najstarszy biegacz Armenii

Danielyan powiedział, że 26 czerwca, w Dzień Olimpijskiego Biegu, poczuł się silny po zjedzeniu zaledwie dwóch pomidorów rano. Podczas wyścigu zatrzymał się tylko kilka razy. Kiedy inni uczestnicy walczyli o wodę na mecie, Danielyan przybiegł nie spocony i nie spragniony. „Potrzebną mi wodę otrzymuję z owoców i warzyw” – powiedział.

Danielyan został poproszony na podium i otrzymał nagrodę jako najstarszy uczestnik biegu.

Czy to surowa dieta, czy niezwyciężony duch czy też geny są powodem jego długowieczności i energii życiowej, trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, sekret zdrowia to nie tylko sposób odżywiania się i uprawianie sportu. Równie ważne jest pozytywne myślenie, twierdzi Danielyan.

„Człowiek powinien być uczynny i życzyć innym dobrze. Wszystko zaczyna się w narządach wewnętrznych, a kończy w umyśle.”

http://www.globalpost.com/dispatch/europe/100708/armenia-gulag-guru

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: