Od anoreksji do surowego weganizmu

Freelee, witarianka, która biega w maratonach, opowiada o swojej drodze.

Obecnie jej dieta opiera się głównie na owocach, dziennie je od 30-50 bananów. (Poniższe fragmenty wspomnień pochodzą z jej strony

http://sweetjuicyfreelee.com/)

O anoreksji dowiedziałam się już w bardzo młodym wieku, miałam wtedy 10 lat. Pierwszy raz usłyszałam o tym w programie telewizyjnym, który mnie zaintrygował, zasmucił, ale także zainspirował. W liceum miałam koleżankę, która wyglądała jak chodzący wieszak na ubrania. Była słaba i pedantyczna, ale skrycie chciałam być nią. Kiedyś przypadkiem zostawiła u mnie swój notes, w którym zapisywała, ile zjadła kalorii w tym dniu. Pamiętam, że było to około 300 kalorii. Jak bardzo była chora, dowiedziałam się dopiero, kiedy zabrano ją do szpitala na wydział „specjalny”.

Moje osobiste doświadczenia z anoreksją zaczęły się wkrótce po tym. Kiedy miałam 17 lat, poznałam mojego pierwszego prawdziwego chłopaka, powiedzmy, że miał na imię John. John wprowadził mnie w świat narkotyków. To było bardzo ekscytujące! Był dealerem narkotyków, więc nigdy nie musiałem za nic płacić. Pierwszy narkotyk, jaki wzięłam to były tabletki ekstazy. Tańczyłam po nich godzinami. Powrót do rzeczywistości był okropny, ale byłam coraz szczuplejsza, więc nic innego się już nie liczyło. Dla mnie szczęściem było chude ciało. Zdrowie było drugorzędne.

Zaczęłam poważnie ograniczać ilość kalorii. Liczyłam kalorie jak szalona. Tym razem było to jak religia. Wkrótce ograniczałam się do 800 kalorii dziennie. Czasami godzinami zastanawiałam się, co zjeść. W nocy byłam odurzona, tańczyłam po 8 godzin.

Zdarzały się dni, kiedy pożerałam ponad 5000 kalorii, cały bochenek chleba z miodem i masłem. Moje ciało i umysł desperacko tęskniły za węglowodanami. Jednak zaraz po takim posiłku, wkładałam palec do buzi i zwracałam wszystko.

Codziennie pływałam w morskim basenie, robiłam 2 godzinny jogging, i 10 pompek.

Obniżyłam ilość kalorii do 500. Żywność stała się dla mnie „wrogiem”. Zaczęłam tracić wagę bardzo szybko. Moja waga spadła do 47kg.

Po około 3 latach tego fiaska, mój chłopak i ja rozstaliśmy się i poszliśmy swoimi drogami. Bardzo to przeżyłam i zamknęłam się w domu, jak pustelnik. Na szczęście w tym czasie zaczęłam dużo czytać i wzrosła moja świadomość na temat własnego zdrowia. W tym okresie zaczęłam dużo jeść, moja waga doszła do 70 kg, mimo że ćwiczyłam jak szalona.

Surowa dieta

Zaczęłam przechodzić na surową dietę w 2001, żeby odzyskać zdrowie i dobre samopoczucie. Jednak nie robiłam tego właściwie aż do lipca 2006r. Zanim weszłam na tę drogę, cierpiałam na różne problemy zdrowotne, od chronicznego zmęczenia po trądzik, nie mówiąc o mega niedowartościowaniu.

Chwyciłam się tego stylu życia, ale udało mi się zachować postawę anorektyczki „im mniej kalorii tym lepiej”. Po przejściu na witarianizm, moje zdrowie bardzo się poprawiło, a moja waga spadła. A to dlatego, że przestałam jeść produkty, które są szkodliwe, takie jak mięso, nabiał i ziarno. Jedynym problemem było to, że musiałam jeść więcej niż chciałam, a przyzwyczajona byłam do ograniczenia ilości spożywanych kalorii i uważałam, że muszę dalej to robić, jedząc surowe.

Obecnie Freelee jest okazem zdrowia. Bierze udział w zawodach sportowych.

WIDEO: http://www.youtube.com/watch?v=8UK-aX0_fAw

http://www.30bananasaday.com/notes/This_is_how_we_do_things_here_on_30BaD

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: