Benjamin Zephaniah

Benjamin Zephaniah, brytyjski pisarz, poeta i muzyk… W 2001 wydał zbiorek poezji „The little book of vegan poems”.

Tłumacznien wywiadu z Guardian.co.uk

Będąc jedynym czarnym dzieciakiem na boisku mojej szkoły podstawowej, zaprzyjaźniłem się ze zwierzętami. Mając 15 lat zostałem weganinem, ale z miodu zrezygnowałem dopiero kiedy miałem 16 lat. Przez jakiś czas moja mama myślała, że to tylko „faza rasta”.

Ackees, chapattis, dumplins an’ naan, channa and rotis, onion uttapam… ” Mój wiersz Vegan Delight odpowiada na pytanie, które tak często słyszę – „ale to co ty jesz? „.

Kiedy się budzę, jem banana, następnie idę na jogging, potem na siłownię, robię moje tai-chi, biorę saunę, i dopiero jem śniadanie – kubek muesli. Zarabiam na moje śniadanie.

Zamawiam do domu dostawy wegańskich ciast czekoladowych i mam też pudło słodyczy – chrupiące cukierki orzechowe, ryżowe ciasteczka bez mleka… Ostatnio staram się kontrolować jedzenie czekolady. Czasem mam koszmary, w których jestem otyły.

Mam 52 lata, uprawiam kung-fu, biegam i gram w piłkę nożną razem z 20-latkami i nadal żaden z nich nie może mnie pokonać. To nie jest przechwalanie się – chodzi mi o zaznaczenie faktu.

Kiedy przeprowadziłem się do Pekinu, żeby uczyć się sztuk walki, widziałem jak nastolatki głaskały koty, które kilka minut później znajdowały się  na ich talerzach. Ale także w Pekinie znalazłem moją najbardziej ulubioną na świecie wegańską restaurację – Pure Lotus. Mają tam wegańskie wersje wszystkiego.

Pewnego dnia, gdy byłem w więzieniu jako młody człowiek, jako przywilej pozwolono mi rozdawać jedzenie. I dla osób chronionych na mocy ustawy 45 – przestępców seksualnych i IRA – funkcjonariusze więzienni kazali mi kłaść krem na ich główne danie i sos na budyń.

Kiedy przeprowadziłem się z Newham do małej wioski w hrabstwie Lincolnshire dwa lata temu, aby uciec od ruchu drogowego itp. rzeczy, byłem zaskoczony tym, że sąsiedzi pozostawiali pod drzwiami mojego bungalow niepotrzebne im warzywa i owoce. Na początku myślałem, że to jakiś rodzaj czarnej magii.

Mam taki pakiet zawierający plastikową imitację boczku w mojej kuchni, zwylke używają go aktorzy. Mam plan, że pewnego dnia zrobię dla kogoś posiłek i położę to na jego talerzu, jako dowcip albo test.

Mogę szczerze powiedzieć, że nie miałem pokusy, by zrezygnować z weganizmu od 27 lat. I czasem, kiedy poczuję zapach baru z frytkami i rybą, to lubię ten zapach, ale mam poczucie winy, ponieważ może zawiera on ryby. Ale idę potem do domu i robię sobie wegańskie frytki.

Po tych wszystkich latach, moją ulubioną potrawą jest gulasz mojej matki, z fasolki, całych ziemniaków, jama i taro. Ale nie sądzę, że kiedykolwiek przyrządziłem dla niej posiłek, mówiąc szczerze. Myślę, że uważałaby to za porażkę jej macierzyństwa i powiedziałaby: „Chłopcze, wynoś się z kuchni.”

http://www.guardian.co.uk/lifeandstyle/2010/jul/18/benjamin-zephaniah-life-on-a-plate

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: