Gary Steiner o zniewoleniu zwierząt – część 3

Trzeci fragment artykułu Gary’ego Steiner’a, opublikowanego w gazecie New York Times, pt. Animal, Vegetable, Miserable. Gary Steiner jest filozofem i wykładowcą na uniwersytecie Bucknell w PA, USA

Co kiedyś było prostymi czynnościami, stało się ciągłą gehenną. Można by pomyśleć, że wyeliminowanie ze swojej diety mięsa, jajek i produktów mlecznych jest takie proste, ale to sięga dużo dalej.

Bycie naprawdę ścisłym weganinem, oznacza unikanie wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego, a więc takich materiałów jak skóra, jedwab i wełna, a także całego spektrum kosmetyków i leków. Im więcej kopiesz, tym więcej znajdujesz takich produktów, o których byś nigdy nie pomyślał, że przy ich produkcji używa się składników zwierzęcych, np. wino i piwo (karuk, rodzaj żelatyny, otrzymywany z pęcherzy rybnych, często jest używany do klarowania tych napojów), cukier rafinowany (węgiel kostny czasami jest używany do wybielania) lub Band-Aid (plaster) (klej jest pochodzenia zwierzęcego). W zeszłym tygodniu dowiedziałem się, że te małe paski dla złagodzenia bólu, dodawane do prawie każdej żyletki, zawierają tłuszcz zwierzęcy.

Idąc dalej tą drogą, oznacza karkołomnie spoglądanie w otchłań, parafrazując Nietzschego, która w końcu zacznie patrzeć w ciebie.

Wyzwania stojące przed weganinem nie kończą się na nakrętkach i śrubkach materialnej egzystencji. Możesz napotkać sporo trudności towarzyskich, z których chyba główną będzie kwestia, jakie masz odczucia co do spędzania czasu z ludźmi, którzy nie są weganami.

Czy w porządku jest zjeść obiad z ludźmi, którzy jedzą mięso? Co odpowiedzieć, kiedy towarzysz obiadu mówi: „Tak naprawdę, to jestem wegetarianinem – w domu nie jem czerwonego mięsa.” (Słyszałem to wiele razy, bez żadnych uwag z mojej strony.) Co zrobić, kiedy ktoś podczas obiadu zaczyna cię przypiekać (że tak powiem) na temat twojej etyki wegańskiej? (Mądrzy weganie zawsze zwlekają, aż nie ma już na stole jedzenia). Albo kiedy ktoś zaczyna cię oskarżać, że uważasz się za wyższego moralnie od innych, lub że śmieszne jest takie martwienie się o zwierzęta, kiedy na świecie istnieje tak wiele cierpienia ludzkiego? (Uśmiechnij się grzecznie i poproś o podanie seitana.)

http://www.nytimes.com/2009/11/22/opinion/22steiner.html?pagewanted=1&_r=2

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: