Weganka Bif Naked

Starałam się zawsze prowadzić wrażliwy, mądry, duchowy styl życia, oparty na zasadach jedzenia żywności, która nie krzywdzi innych istot i nie niszczy tej planety.

Kocham Ziemię i wszystkie mieszkające na niej czujące istoty. Och, kurza twarz! Kocham wszelkie formy wyrazu artystycznego.

Moim mottem jest: JAKIE CIAŁO, TAKI UMYSŁ

Bif Naked urodziła się w Nowym Delhi w Indiach, a wychowała w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.

Fascynujący. Niesamowity. Dobry. Tymi słowami Bif Naked opisuje poprzedni rok (2008). A nie takich słów oczekuje się od kobiety, która leczy się na raka piersi.  Bif należy do osób, które w swoim rozmówcy budzą natychmiastową inspirację. Ma nastrój pozytywny i podnoszący na duchu: „Myślę, że to, jaki nastrój masz w trakcie leczenia, zależy od tego, jaki masz charakter. Ja mam dużo szczęścia. Ja do tego podchodzę w ten sposób: ktoś inny jest na pewno w gorszej sytuacji niż ja – ja mieszkam w Vancouver, gdzie mogę się leczyć. Nie jestem chora na raka, żyjąc w Północnych Andach.”

Bif uważa, że jej dobry nastrój zawdzięcza dwóm czynnikom: wsparciu i diecie. W trakcie leczenia, Bif spotkała inne kobiety w takiej samej sytuacji. Miesiącami, zawsze te same pacjentki spotykały się 3 dni w tygodniu podczas badań klinicznych, w których brały udział, wszystkie łyse i żółte na skutek lekarstw. Kobiety zżyły się ze sobą i kontynuują znajomość. ”W zeszłym roku brałyśmy udział w Maratonie Run for the Cure i to samo planujemy w tym roku” – mówi Bif.

Bif uważa również, że to dieta pomogła jej w odzyskaniu zdrowia. Trochę niechętnie odnosi się do nazywania swojej diety, ale głównie jest witarianką: ”Najlepiej czuję się, jedząc surowe”. Jej dieta zmieniła się, kiedy wyprowadziła się z domu i zaczęła jeździć w trasy koncertowe. Jako nastolatka, postanowiła zrezygnować z mięsa, kiedy dowiedziała się o farmach przemysłowych od swojego chłopaka, który pracował dla Greenpeace. Z powodu kłopotów z żołądkiem, wyeliminowała chleb, makaron i nabiał w wieku dwudziestu-kilu lat. Na samym końcu zrezygnowała z ryb, pod wpływem John’a Robbins’a.

Bif odżywia się produktami, które są łatwe do kupienia, kiedy jest w trasie koncertowej. Witarianizm jest oczywistym wyborem, bo gotowanie jest niemożliwe w podróży. ”Obecnie koncentruję się na wartościach odżywczych. Trudno znaleźć czas, aby jeść, kiedy jest się w trasie. Tak więc, kiedy jem, to musi to być bardzo odżywcze. Czasami jadłam tylko papaję, albo czarny jarmuż. Albo koktajl jagodowy”.

Zainteresowanie żywieniem i samoświadomość wypłynęły z jej pasji czytania: ”Byłam molem książkowym przez wiele lat – zbierałam i czytałam książki na każdy temat, od żywienia po poezję. Mój ojciec zawsze mi mówił, że uwielbiam wszystko, co ma zabarwienie hipisowskie”.

Ale Bif wyjaśnia, że ona po prostu kocha wiedzę. Aby zachować koncentrację, kiedy jest w domu, ćwiczy codziennie jogę. Na trasie koncertowej nie ma miejsca na jogę, ale zawsze znajduje czas na medytację i robienie ćwiczeń oddechowych. Lekarze zalecają jej odpoczynek, ale nieugiętej Bif, nic, nawet rak, nie może zatrzymać.

http://www.vegacommunity.com/profiles/blogs/vega-interview-bif-naked

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: