Co powiedziałyby nam w wigilię zwierzęta?

Tradycja nakazuje wierzyć, że zwierzęta w Wigilię mówią ludzkim głosem. Mam znajomego kota, który z zainteresowaniem słucha, kiedy człowiek czyta mu Oskara Wilda. Patrzy wtedy swoimi wielkimi, żółtymi oczami ze zrozumieniem, a kiedy zapytać go, czy rozumie, unosi wówczas wargi do góry jak miniaturowy tygrys i bezgłośnie odpowiada… Co odpowiada, wie tylko czytający, bo zwykle chwilę potem kontynuują tę rozmowę. Jest chyba myślicielem – ten kot oczywiście. Jest wegetarianinem, choć wydaje się to niemożliwe, ale z wyboru, nie z przymusu, bo kiedy braknie karmy kociej wegańskiej, to nie chce jeść innej, nawet przez kilka dni. Lubi również zielone oliwki, naleśniki i śmietankowe wafelki. Ciekawe, co on powie swojemu przyjacielowi człowiekowi w dzień Wigilii?

Jestem ciekawa, co powiedziałyby do nas inne zwierzęta, którymi opiekujemy się od urodzenia, karmimy, leczymy, gdy chorują, a nawet przytulamy, kiedy są małe. Myślę tu o krowach, świniach, koniach, owcach, kozach, czy innych zwierzętach hodowlanych – jakie przesłanie miałyby dla swoich opiekunów w ten Wielki Dzień i czy byłoby to przesłanie dla wszystkich ludzi świata? Ta krówka, czy świnka, która urodziła się na naszych oczach, w naszej zagrodzie, podobnie zresztą jak nasz kot, czy pies jest do nas tak samo przywiązana, jak inne zwierzęta, cieszy się na nasz widok, karmi swoje małe przy nas, bo nam ufa i nie przeczuwa nawet, że ta ufność do wielu ludzi jest daremna.

W wielu krajach krowy są święte, chodzą po drogach i pastwiskach, chude, niedożywione, ale mają prawo żyć. Patrzą swoimi wielkimi, dobrymi oczami na ludzi i czują się bezpieczne. Co te krowy mogłyby powiedzieć swoim przyjaciołom lub nieznajomym ludziom? A świnki chowane i szkolone do wyszukiwania jadalnych kasztanów? Okazuje się, że lepiej sobie z tym radzą niż psy. Coraz więcej jest też świnek np. wietnamskich, które hoduje się jak psy. Chodzą po podwórku i reagują na swoje imię.

Jedna pani hodowała świnkę w blokach, wychodziła z nią na spacer, świnka jadła karmę dla psów i lubiła ryjkiem grzebać w szafie z ubraniami. Była tej pani wierną przyjaciółką. Zrobiono badania, w których brały udział szczurki, psy i świnie. Miały zapamiętać drogę w labiryncie. Okazało się, że świnki najsprawniej nauczyły się pokonywać labirynt. Co w związku ze świętami powiedziałyby do nas świnie? Co chciałyby ludziom przekazać? Że przywiązują się do swoich właścicieli, czują radość, ale także ból i cierpienie? Że chciałyby móc żyć wiele lat w poczuciu bezpieczeństwa? Historia ludzi przekazuje nam również zadziwiające historie o zwierzętach, które czasami stają się inspiracją do filmów lub książek, jak o wilkach, które wychowały człowieka. Popularne są historie o zwierzętach, które uratowały ludziom życie.

Czy gdziekolwiek jest napisane, że zwierzęta mamy podzielić na te, które śpią nawet w naszym łóżku, ubieramy je w ubranka, wozimy ze sobą na wakacje i na te, które są spożywane… W różnych kulturach inne zwierzęta są faworyzowane, a inne traktowane jako składnik. Zmienia się to w zależności od szerokości geograficznej, ale gdyby wszystkie można było zrozumieć, każde z nich przekazałoby nam jedno przesłanie: że są bardzo podobne do nas: kochają, czują, cierpią, przywiązują się do swoich opiekunów, czy przyjaciół, a przede wszystkim tak jak my – CHCĄ ŻYĆ.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: